Co sezon jeździłam rowerami miejskimi. A teraz już nie pojeżdżę, bo muszę instalować kolejną pieprzoną aplikację. Super, ratusz musi wiedzieć, gdzie i po co jeżdżę :/
Co sezon jeździłam rowerami miejskimi. A teraz już nie pojeżdżę, bo muszę instalować kolejną pieprzoną aplikację. Super, ratusz musi wiedzieć, gdzie i po co jeżdżę :/
Wykluczenie komunikacyjne bo “kto to widział żeby nie mieć smartfona”. No trochę przykre.