"Po zmasowanym ataku Rosji, który uszkodził infrastrukturę krytyczną Kijowa, niemal połowa budynków w tym mieście została pozbawiona ogrzewania i występują przerwy w dostawach wody" — poinformował w piątek mer Witalij Kliczko. "Apeluję również do mieszkańców stolicy, którzy mają możliwość czasowego opuszczenia miasta, aby to zrobili" — napisał.
Jakby polityk apelował o opuszczenie miasta, to bym nie opuścił. Ciekawe ile % osób mieszkających w Kijowie go posłuchało.
PS. Jebać rząd Rosji.